- Tak mamo, już wróciłam do domu. Zaraz zrobię lekcje.- Wchodzę do domu i kieruję się w stronę swojego pokoju.
- Pamiętaj żeby zjeść obiad. Będę wieczorem. - Wzdycham teatralnie i otwieram drzwi pomieszczenia o fioletowych ścianach i czerwonych ukośnych paskach.
- Dobrze mamo, kocham cię. - Rozłączam się i kładę plecak obok jasnego biurka. Wybieram w telefonie ulubioną piosenkę "Ban all the music" i daję głośniej. Rzucam telefon na czarną pościel łóżka i zaczynam tańczyć. Po ponad trzech minutach robi się całkiem cicho. Następna piosenka nie nadchodzi. Opuszczam rękę trzymaną w górze i czegoś dotykam. Nie mam siły, czuję że wszystko mi ciąży. Wykończona upadam na podłogę. Przerażona słyszę głośne bicie swojego serca. Podnoszę dotychczas opuszczoną głowę i otwieram szeroko oczy na to co widzę. Przede mną stoi chłopak i patrzy na mnie zdziwiony. Wycofuje się w stronę szafy i opieram o nią plecami. Jest przystojny ale jego skóra jest blada. Ma ciemne włosy, a na sobie szarą koszulkę i wytarte jensy. Jest wysoki i dobrze zbudowany. Patrzę w jego brązowe oczy z ciekawością. - Kim jesteś? - pytam cicho walcząc z zwrotami głowy.
- To ty mnie widzisz? - Marszczę brwi i powoli wstaję.
Tak! Kim jesteś i co tu robisz? - Zataczam się i wpadam na biurko. Chłopak szybko do mnie podchodzi i chwyta w pasie nie pozwalając mi się przewrócić. - Poradzę sobie. - Zanim mnie puścił upewnił się że stoję w miarę stabilnie.
- Chociaż usiądź. - Mówi spokojnie. Od wracam się i aż zapiera mi dech. Stoi tak blisko, że mogłabym policzyć jego rzęsy.
- Okej. - Idę powoli i po chwili siadam na łóżku. Opanowuje ciekawość i patrzę wyczekująco na nieznajomego.
- Jestem Shane, mam osiemnaście lat i jestem tu za karę. - Widzę jak wstrzymuje powietrze. Unoszę pytająco brwi - Co znaczy że jesteś tu za karę? Wyjaśnij. - Rozkazuje.
- Nie uwierzysz mi.
- Spróbujmy.
Rozdział 1
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dalej dalej dalej :)
OdpowiedzUsuńCoś za coś ;)
UsuńŚwietne ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :D
Usuń